2015-10-31

Ciało - Dusza - Duch

Nie jestem tylko ciałem. To oczywiste.

Wierzę, że jestem duchem. Jakkolwiek dziwnie to brzmi.

Jestem duchem, który ma duszę i mieszka w ciele.

Jestem potrójna, lub trzyczęściowa.
Każda część mnie potrzebuje rozciągania. Najbardziej oczywiste jest to w najbardziej oczywistej części mnie - w ciele. Jak ciało się nie gimnastykuje to we wszystkich swoich funkcjach słabnie. Wiotczeją mięśnie, słabnie przemiana materii, spada poziom fizycznej energii. Wszystkie układy gorzej funkcjonują. A nie potrzeba wiele - wystarczą zwykłe spacery z kijkami, nie mówiąc o basenie czy zumbie, do uaktywnienia mnóstwa procesów w organizmie. Oczywiście niezbędna jest systematyczność. Pomaga też odpowiednie odżywianie. Rezultat - silny organizm.

Wiele osób rozumie też potrzebę gimnastykowania się na poziomie duszy, albo chociaż niektórych jej elementów. Osobiście jestem fanką ćwiczenia umysłu. Pilnuję, żeby nie gnuśniał: podsyłam mu łamigłówki, liczę w pamięci, czytam, uczę się języków. Ale dusza to też wola, emocje, osobowość, sumienie. Jak wyćwiczyć silną wolę? Co to znaczy być silnym emocjonalnie? Mieć silną osobowość? Jak nad tym pracować?

I w końcu ta najgłębsza część mnie. Ta nieśmiertelna, wieczna. Boskie tchnienie. Dech życia. Mój duch. Intuicja, twórczość, wyobraźnia, miłość.

To już sukces, że sobie w ogóle uświadamiam jego istnienie. Bo przecież w żaden sposób go nie czuję. Ani swoimi pięcioma zmysłami fizycznymi [wzrokiem, słuchem, smakiem, powonieniem, dotykiem] ani emocjami. Przez analogię do ciała i duszy, czy duch potrzebuje odżywiania, ćwiczenia, czy może słabnąć? Jak więc go wzmacniać?

Napiszę o tym ... w następnym poście. [Niedawno uczyłam się o tym w szkole.]


2 komentarze:

  1. Pierwsze trzy krótkie zdania upewniają mnie, że jestem w DOBRYM miejscu :)
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pisaniu.
    -Eli-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Eli.
      To pierwszy komentarz na moim blogu, nie myślałam, że to wzbudza w piszącym takie emocje :-)
      Dzięki Tobie posunęłam się dalej w technicznej stronie blogowania - już wiem jak funkcjonują komentarze.
      Pozdrawiam.

      Usuń